Słowem Wstępu ....

Albo jak wolicie Monty Python -- czyli zupełnie z innej beczki ...
Potwora z lochu wylazła i się rozpełzła po forumie ... i kto ją zrozumie ...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
SunRiver
Użytkownik
Posty: 1076
Rejestracja: 08 paź 2017, 11:27
Lokalizacja: Festung Oppeln
Kontakt:

Słowem Wstępu ....

Post autor: SunRiver »

Obrazek

Python jest ostatnimi czasy bardzo popularnym językiem programowania , można rzec że jest na drugim miejscu po covidzie ....
I choć niezbyt pochlebnie się o nim wyrażałem to miałem w nim kilka epizodów , niestety nie lubiłem go , podobnie jak nie lubię javowych
wynalazków choć zdarza mi się naskrobać coś w js i node ... nie mniej jeśli to tylko możliwe unikam ...
Nie mniej jednak pythona nie można w sumie pomijać , Jest on w sumie niemal wszechobecny i częściej niż się wydaje bywa przydatny.
Gównie proste skrypty automatyzujące często wykonywane operacje. Ale nie którzy piszą spore aplikacje .
Istnieje masę różnych odmian od uPythona (taki mały świeżo wykluty) mikrokontrolery po bydle z 10m długości jak nic na mocne sprzęty.

Ma sporo zalet :
-- > jest Open Sourcowym projektem rozwijanym przez hodowców pythonow z Fundacji Python Software Fundation.
-- > jest wieloplatformowy -- w sumie niemal na wszystkim działa
-- > wieloparadygmatowy , obiektowy, imperatywny, funkcyjny i dynamiczny
-- > miejscami bezsensowny (ale do tego wrócimy)

Wiecie jak to jest ... Język jest otwarty, nie wymusza jednego stylu programowania co czasem robi bałagan. Nie rozumiem tez dlaczego w książkach i wśród popularyzatorów (czytaj hodowców węży ogrodowych) kładzie się tak duży nacisk by pokazać jak mocno różni się od Perla , Bo moim i nie tylko moim zdaniem jest sporo podobieństw choć Projektanci wzorując się chyba na Perlu uprościli składnię , na bardziej zrozumiałą wydaje się ona często pozbawiona sensu mozna powiedzieć że zamiast powiedzieć -- Jestem głodny mam ochotę na kurczaka z oliwkami , po pythonowemu brzmi to bardziej jak --- SssssSSSSsssssSSSSSS SSSSS sss
No żartowałem coś raczej w stylu -- Kali być głodna ty dać kurczak. Ale jak na język skryptowy przystało zachowuje się dosć spójnie , a interpreter nie jest tak drętwy i irytujący jak np w przypadku Basica Microsoftu zananego z Dos w latach 90 jeszcze bo tak tez powstał Python...

W tym wstępie nie zamierzam się wywodzić na temat języka a tylko odnieść się do całokształtu jak to ja go odbieram, a odbieram go jak żart, dowcip ... bo pełno w nim akcentów Monty Pythona i można powiedzieć że jest to język za pomocą którego napiszemy pełen humoru (niekoniecznie śmiesznego) program ... ale tak to bywa z brytyjskim humorem..

Obrazek

Osobiście lubię Monty Pythona i nie przeszkadza i rzucanie Mielonką
  1. 'Mielonka' * 8
  2.  
.... czy inne sięgające czasów inkwizycji początki języka



i po tym jak nieco się wgłębiłem zwłaszcza w czytanie słynnej książki Marka Lutza - Python - Wprowadzenie (do hodowli - zasady karmienia gryzoniami) :)

Obrazek

(osobiście polecam -- wydanie IV w papierze jest w promocji , i ebook wydania V również)

W każdym razie Papier jest o tyle dobry ze to opasłe tomisko może mieć sporo zastosowań po przeczytaniu ....
Można kogoś walnąć , podeprzeć drzwi, a nawet podłożyć pod koło ... Nie wnika co robicie z litreraturą po przeczytaniu , ja Lubie
do książek wracać bo dzięki nim nie musze niektórych rzeczy pamiętać , ale pp przeczytaniu poza zrozumieniem co czytałem , mam pełny index w pamięci .. niemniej jednak przemierząjac wieczorem ciemne lochy zaczytany w rozdział o mielonce wpadłem do lochu gdzie zostałem przeżuty , wstępnie strawiony .... jakimś cudem udało mi się zbiec "tylnym wyjściem" powiem wam że zacząłem dostrzegać drzemiący w nim potencjał i nawet polubiłem to coś z czerwonymi ślepiami co miało gryźć Foresta po kostkach. Dlatego też zdecydowałem się tez na wprowadzenie pythonowego kącika , choć to i owo pojawi się z racji dręczenia Pisuara ZERO w jego dziale, ale nie ukrywam że przydatność Pythona jest spora, jest inny i czasem denerwuje jak skecze MP , (w sumie nie jest to tajemnica że fani MP go stworzyli stąd naleciałości i nazwa) Całokształtnie warto go znać .... bo może dzięki temu że poznamy kolejny język ... przestaniemy narzekać na kompilator , na błedy na unit testy i złe bliblioteki a częściej będziemy się uśmiechać za sprawą choćby kodu :
  1.  
  2. print('Zawsze patrz ' + 'na życie z humorem')     # + oznacza w łańcuchach znaków konkatenację
  3.  
  4.  




A może uda się nam przeczytać kilka książek , poznać go i przeżyć .... bo jest niemal jak najśmieszniejszy kawał świata ....
Ale mozna w nim tworzyc stosunkowo prosto i szybko pożyteczne rzeczy .. czego wam wszystkim i sobie życzę ... i to tyle
słowem wstępu ,..

no może jeszcze .. na koniec ....

Awatar użytkownika
l3n1n
Administrator
Posty: 357
Rejestracja: 28 paź 2017, 8:46
Lokalizacja: 3M

Re: Słowem Wstępu ....

Post autor: l3n1n »

Nie lubię Monty Pythona szczególnie ale Pythona i owszem. Ciekawe, że jeszcze miesiąc czy dwa temu strasznie mi go obrzydzano i odsądzano od czci i wiary. Gdyby był tak zły jak niektórzy mówią to nie zyskałby popularności w takim stopniu. Każdy język ma swoje przeznaczenie i czymś się wyróżnia (nie tylko długością ciała, ruszającym się pożywieniem i syczeniem). Myślę, że trzeba go dobrze poznać by oceniać. Z innej strony na to patrząc nie wydaje mi się by w amatorskich zastosowaniach istotnym będzie jaką drogą osiągniemy cel :).
Końtynuuj waść, będziem uważnie podążać tym wątkiem :forest
ODPOWIEDZ

Wróć do „Python”